W grudniu 1944 wojska niemieckie rozpoczęły operację pod nazwą "Wocht am Rhein" (Straż Renu), powszechnie znaną jako ofensywa w Ardenach. Jednym z epizodów tej operacji jest bardzo dobrze udokumentowanay materiałem filmowym i fotograficznym atak żołnierzy 2 Kompanii, 1 Batalionu SS-Pz. Gren. Rgt.1 i dwóch Jagdpanzer IV/70 z SS-Pz.J9.Abt.1 wchodzących w skład kampfgruppe Hansen, na kolumnę pojazdów pancernych 14 Pułku 7 Dywizji Pancernej US Army. Potyczka ta miała miejsce na krótkim odcinku drogi pomiędzy belgijskimi miejscowościami Racht i Poteau.
Gdy przeglądałem książki na temat ofensywy w Ardenach, moją uwagę przykuwało zdjęcie niemieckiego żołnierza ubranego w zdobyczne amerykańskie umundurowanie. Stał wraz z innymi żołnierzami palącymiamerykańskie papierosy i trzymał w ręku amerykański pistolet ( w modelu wykorzystany został 9-mm Browning High-Power przeznaczony do Niemiec pod symbolem PGAO(B), używany nadal przez kilka armii wchodzących w skład NATO).
Kiedy w 1997 roku firma Verlinden Production wypuściła figurkę opisywanego przeze mnie żołnierza, postanowiłem wykonać niewielką dioramę. Potrzebna mi była jeszcze jedna postać, która stanowiła by tło dla mojej wymarzonej figury. Na warszawskiej giełdzie modelarskiej w moje ręce wpadła figura wielkości 120mm, wykonana od podstaw przez jednego z modelarzy z żywicy. Pracę rozpocząłem od skompletowania dokumentacji oraz dodatkowych elementów i materiałów potrzebnych do budowy dioramy 120mm. Niestety polski rynek nie rozpieszcza modelarzy zainteresowanych tą skalą. Figury tej wielkości sklejam od klku lat, więc poczyniłem pewne zapasy elementów, które niekiedy zostają po sklejeniu figur, a także tych, które dostałem od kolegów zajmujących się sklejaniem i modelowaniem "stodwudziestek".
Pracę rozpocząłem od figury Verlinden Production. Wyroby tej firmy wykonane są na wysokim poziomie, więc po obcieciu naddatków pozostałych po wlewaniu żywicy (do tego celu używam piły firmy Humbrol oraz gruboziarnistego papieru ściernego i dopasowaniu elementów, klejenie było prawdziwą przyjemnością. Pozostało mi wykonanie korekty dolnej części spodni, bowiem na zdjęciach wiadać, że spodnie te są zmarszczone i spięte patkami.
Wykorzystałem do tego wiertarkę o regulowanych obrotach i dentystycznych frezów oraz narzędzia zrobione ze starego pilnika iglaka o kwadratowym przekroju z naostrzonym końcem. Patki i guziki zrobiłem z samoutwardzalnej, dwuskładnikowej masy modelarskiej. Dokonałem wymiany kabury pistoletu. W oryginale jest to kabura od pistoletu Parabellum P-8, powinna być P-640. Wykonałem ją samodzielnie z masy modelarskiej, dodałem też chlebak i manierkę - pochodziły one ze zgromadzonych przeze mnie elementów. Musiałem nieco ozdobić swojego żołnierza, więc jako że miał zwiększoną taśmę amunicyjną, dodałem CKM MG-42, pięknie wykonany w tej skali przez firmę Dragon. Dorobiłem samodzielnie pasek do przewieszenia przez ramię, wykorzystując do tego ołowianą taśmę dołączoną do produktów Verlinden Production i karabińczyka fototrawionego z jednego z zestawów firmy Aber oraz uszek, które wykonałem z miedzianego drutu o średnicy 0,3mm. Ta postać była już gotowa do malowania.
Druga przysporzyła mi znacznie więcej pracy. Pierwszą czynnością jaką musiałem wykonać było skorygowanie całej "postawy" figury, tj. wyprostowanie zgiętej prawej ręki, podniesienie lewej do góry, bliżej twarzy. Następny etap to wymiana głowy oraz hełmu. Elementy wchodzące w skład oryginalnej figury były nie do przyjęcia, wykorzystałem do tego celu głowę i hełm firmy Dragon z gotowego zestawu, skorygowałem kształt hełmu i dorobiłem nity mocujące wewnętrzne elementy. Krok następny to wykonanie szalika wokół szyi (dwuskładnikowa masa modelarska), fałdy kształtowałem za pomocą wykałaczki.
Pozostała jeszcze korekta szelek podtrzymujacych oporzadzenie, wymiana ładownic, samodzielne wykonanie torby raportowej (wszystkie jakie posiadałem były za duże i zbyt płaskie). Dodałem także łopatkę , do której musiałem dorobić pokrowiec, wymieniłem broń z MP-40 na STG-43 (tę doskonale zrobiła firma Dragon). Pasek do karabinu wykonałem jak poprzednio. Po tych czynnościach efektem była figura, która wyglądem nie ustępowała figurze Verlinden Production. Musiałem jeszcze samodzielnie dorobić rękawice, także z masy dwuskładnikowej przy pomocy wyżej opisanych narzędzi. Po doklejeniu tych wszystkich elementów korygowałem tylną część kurtki mundurowej oraz pas główny. Pozostało mi w końcu wykonanie podstawy pod moje wyroby. Posłużyła mi do tego często wykorzystywana przeze mnie masa modelarska, fakturę terenu uzyskałem zacierając podłoże najróżniejszymi narzędziami, np. gruboziarnistym papierem ściernym, szczotką drucianą, wciskałem także w jeszcze niezastygniętą masę kawałki kamyków , posypek kamiennych, kawałki wyschniętych korzeni. Trawę imituje włosie obcięte z pędzla do malowania okien, przyklejone do podłoża klejem Wikol. Przed pomalowaniem całości ustawiłem figury na podstawie i docisnąłem w celu oznaczenia miejsca późniejszego ich przymocowania.
Malowanie rozpocząłem od przeanalizowania posiadanych przeze mnie materiałów. Na zdjęciu widać żołnierzy, którzy pomimo tego, iż był grudzień, stoją na dosyć miękkiej i rozdeptanej ziemi, trawa jest wyschnięta. Kolor użyty do pomalowania podłoża to Humbrol 142. Po nim aerografem natryskałem farbę, którą uzyskałem z połączenia Humbrol 142 i 33. Po podeschnięciu całość przetarłem najróżniejszymi kolorami. Zacząłem od zmieszania farb 142 i 94, potem dodawałem coraz więcej jaśniejszych kolorów, np. 142+72, 142+148, bardzo niewielkie ilości samych farb 94, 72, a nawet 34. Wszystkie te kolory często nakładem mytym pędzlem na całość podstawy. Wykonałem to w dosyć krótkim czasie, przez co farby nie miały czasu przeschnąć i mieszały się ze sobą.
Trawę pokryłem farbą 94 i bardzo delikatnie przetarłem tą samą farbą rozjaśnioną o Humbrol nr 34. Niestety nie ma możliwości podania dokładnych proporcji dobrania kolorów - rozjaśnienie danego koloru trzeba kontynuować do uzyskania najlepszego efektu. Elementy, które powinny imitować drewno to mieszanki farb 62 i 142. W celu ich przyciemnienia dodaję farbę 33 i przecieram bardzo delikatnie samym już kolorem 62 i 63, kamienie to mieszanka farb szarych, piaskowych, a nawet czerwonych. Po zakończeniu malowania podstawy "porozrzucałem" dodatkowe elementy. Karton po amerykańskich racjach żywnościowych (firmy Jadar-Model) mocno powyginałem i delikatnie zabrudziłem bardzo rozcieńczoną farbą firmy Telens Raw Umber. Niemiecki kanister pomalowany farbą 94, ślady eksploatacji uzyskałem delikatnie przecierając brzegi kanistra farbą Testors Metalizer(Titan). Hełm amerykański został pomalowany farbą 161 i przetarty.
Malowanie zacząłem od zagruntowania obydwu postaci farbą Humbrol nr 63. Pozwoliło mi to na uzyskanie powierzni w jednym kolorze i ewewntualne poprawki po sporych przeróbkach. Na szczęście poprawki nie musiały być zbyt duże i ograniczyły się tylko do usunięcia drobnych naddatków masy modelarskiej.
Następnym krokiem było malowanie twarzy obu figur. Kolor ludzkiego ciała uzyskuję używając olejnych farb dla plastyków, firmy Talens - Van Gogh. Zaczynam malowanie od koloru ciała, ponieważ farby olejne schną około 4-5 dni i muszą wyschnąć naprawdę dobrze, aby można było malować elementy stykające się z nimi. Kolejną czynnością było pomalowanie kolorem podkładowym, ale już konkretnym, bluzy mundurowej M-1943 figury, którą dość znacznie przerobiłem. Wykorzystałem do tego mieszanki farb firmy Humbrol 118+63+29. Proporcje te mogą być różne. Zwracałem uwagę, aby farba nr 118 była kolorem przeważającym, następnie delikatnie zaczerniłem aerografem załamania munduru, kieszenie bluzy oraz miejsce łączenia pasa głównego oraz szelek podwieszenia oporządzenia z mundurem. Ostrożnie przetarłem całą bluzę opisaną wyżej mieszaniną delikatnie rozjaśnioną farbą nr 34 i pozostawiłem do wyschnięcia. Pomalowałem figure Verlinden Production farbą Humbrol nr 155 oraz obmalowałem jak w poprzedniej postaci wszystkie miejsca zaciemnione farbą firmy Testars Raw Umber z odrobiną farby czarnej.
Cieniowanie tzw. suchym pędzlem górnej części umundurowania zacząłem od przetarcia farbą 155 zmieszaną z farbą 94. Rozjaśnienie farby kontynuowałem z przerwami aż do uzyskania najlepszego efektu. Spodnie tej postaci cieniowałem w taki sam sposób, lecz dla uzyskania dodatkowego kontrastu do farb nr 155+94 dodałem niewielką ilość farby 102. Po cieniowaniu pozostawiłem postacie do podeschnięcia.
Etap następny to kamuflaż na przygotowanym podkładzie pierwszej figury. Malowanie rozpocząłem od dużych i małych plam w kolorze ciemnozielonym na całej bluzie. Do tego celu użyłem farby Humbrol nr 91. Następnie małe i duże plamy to kolory 61+63, kolejne plamy, lecz już tylko małe, w kolorze jasnozielonym, uzyskanym ze zmieszania farb 80+24 także Humbrol. W opisanym kamuflażu występuje jeszcze jeden kolor, bardzo słabo widoaczny. Pojedyncze małe plamy pomalowałem kolorem 26+142. Kamuflaż był skończony. Pozostało jedynie delikatne podkreslenie miejsc łączenia pasa i szelek z mundurem, obmalowanie cieniutkimi kreseczkami kieszeni oraz kołnierza.
W obu figurach wykonałem to kolorem uzyskanym z mieszania farb 111+67. Hełmy zostały wycieniowane Humbrolem 91. Spodnie figury, która ma kamuflaż pomalowałem farbą 111 cieniowaną Talensem Raw Umber i przecieraną delikatnie rozjaśnioną farbą 111+64.
O malowaniu pozostałych detali nie będę rozpisywał się zbyt długo, wspomnę tylko, że pasy, szelki, buty, paski karabinów, hełmy i torba to kolor 33, oczywiście cieniowane. Broń maluję farbami firmy Testors Metalizer. Po pomalowaniu wszystkich elementów całość pokryłem matowym lakierem bezbarwnym, później zaś elementy, które nie powinny być matowe, delikatnie przetarłem pędzlem zamoczonym w odrobinie lakieru bezbarwnego SATIN 135 i to był już koniec pracy, którą na łamach Modelu Redukcyjnego postanowiłem się z Wami podzielić.
Dodatkowe elementy wykorzystane do dioramy:
Aber 35 A21 Buckles and Straps
Verlinden Productions
Dragon 1619 German Wermacht Cavalry
Dragon 1614 3th Mountain Tropp "Handschar"
Verlinden Productions 919 Willys Jeep
Verlinden Productions 940 German Jerrycans WWII
Publikacje
"The Battle of the Bugle, Then and Now" Jean Poul Pallud
Osprey Ehte Series "Ardennes 1944, Peiper & Skorzenny" Jean Poil Pallud, David Parker, Ron Volstad
Dragon Kit No 6091 Ambush at Poteu (Ardennes 1944)
Waffen-SS uniformen in farbe, Andrew Steven & Peter Amodio